Tauryna w diecie psów i kotów

O taurynie słyszał niemal każdy opiekun kota, ale w świecie psiarzy ten temat wciąż bywa traktowany po macoszemu. Dyskusję na temat tauryny w psiej diecie często kończą się na stwierdzeniu, że jeśli pies potrafi samodzielnie syntetyzować ten aminokwas, to nie musimy zaprzątać sobie nim głowy. Rzeczywistość jest jednak znacznie bardziej złożona, a błędy w suplementacji mogą prowadzić do nieodwracalnych zmian w sercu naszych czworonogów.
Czym właściwie jest tauryna i dlaczego jest tak ważna?
Tauryna to aminokwas siarkowy, który w organizmie pełni wyjątkowo ważną rolę. Odpowiada za prawidłową pracę mięśnia sercowego, wspiera siatkówkę oka, reguluje gospodarkę płynami w komórkach i uczestniczy w procesach trawiennych poprzez tworzenie soli kwasów żółciowych. Dla kotów jest ona składnikiem egzogennym – ich organizm nie potrafi jej wytworzyć w wystarczającej ilości, więc każdy posiłek bez tauryny jest dla kota po prostu niedoborowy, a wręcz niebezpieczny.
U psów sprawa wygląda inaczej: teoretycznie potrafią one syntetyzować taurynę z innych aminokwasów (metioniny i cysteiny). Słowo „teoretycznie” jest tu jednak kluczowe. Coraz więcej badań wskazuje na to, że u wielu psów ta synteza jest niewydolna. Szczególnym przykładem są golden retrievery, u których predyspozycja do niedoborów tauryny i wynikającej z nich kardiomiopatii rozstrzeniowej (DCM) jest udowodniona naukowo. Podobnie sytuacja wygląda u cocker spanieli czy nowofundlandów. W ich przypadku prawidłowa ilość tauryny w diecie jest niezwykle istotna.
Dieta BARF a straty tauryny
Decydując się na model żywienia oparty na surowym mięsie (BARF), jesteśmy najbliżej naturalnych potrzeb psa i kota. Mięso i niektóre podroby, jak np. serca są naturalnym magazynem tauryny. Trzeba jednak pamiętać, że tauryna jest niezwykle wrażliwa na obróbkę mechaniczną i upływ czasu.
jest rozpuszczalna w wodzie, więc jeśli po rozmrożeniu mięsa wylewamy krwistą wodę z miski, pozbywamy się części tego cennego aminokwasu. Między innymi dlatego w kocim BARFie suplementacja czystą tauryną (w formie proszku) jest obowiązkowa. U psów, zwłaszcza tych z grup ryzyka, coraz częściej zalecamy profilaktyczne dodawanie tauryny do miski, ponieważ zapotrzebowanie organizmu może gwałtownie wzrosnąć w sytuacjach stresowych lub przy problemach z jelitami.
Gotowany BARF – tu pułapek jest więcej
Wielu opiekunów, ze względów zdrowotnych zwierzęcia lub własnych przekonań, wybiera model gotowany (często nazywany gotowanym BARF-em lub BACF-em). Tutaj sprawa z tauryną staje się jeszcze trudniejsza. Z punktu widzenia chemii czysta tauryna ma bardzo wysoką temperaturę topnienia (ok. 300°C) i faktycznie ulega rozkładowi termicznemu dopiero przy ekstremalnie wysokich wartościach. Skąd więc w literaturze weterynaryjnej i badaniach nad karmami mowa o stratach podczas gotowania?
Kluczem jest zrozumienie, że tauryna w mięsie nie występuje w próżni, lecz w roztworze wodnym wewnątrz komórek. Jest ona aminokwasem wybitnie rozpuszczalnym w wodzie. Podczas obróbki cieplnej dochodzi do denaturacji białek i obkurczania się włókien mięśniowych, co powoduje „wypychanie” wody na zewnątrz. Jeśli więc gotujemy mięso w wodzie i tę wodę odlewamy, to wraz z nią pozbywamy się większości tauryny, która po prostu do niej wyciekła. Ponadto, choć sama cząsteczka tauryny jest stabilna, w środowisku domowej kuchni wchodzi ona w reakcje z innymi składnikami (np. reakcje Maillarda), co może ograniczać jej biodostępność dla organizmu psa czy kota. Właśnie dlatego w dietetyce klinicznej nie martwimy się o „wyparowanie” tauryny w kosmos, ale o jej fizyczną ucieczkę z surowca do wywaru oraz o zmiany w strukturze posiłku, które utrudniają jej późniejsze wchłanianie w jelitach. Z tego powodu, warto włączyć suplementację tauryną w dietach po obróbce – to najprostsza droga, by mieć pewność, że dawka w misce zgadza się z zapotrzebowaniem, bez konieczności zabawy w laboratorium chemiczne nad garnkiem.
Kiedy zapala się czerwona lampka?
Niedobór tauryny jest podstępny, bo nie widać go gołym okiem przez długi czas. To nie jest alergia, która objawia się drapaniem po dwóch dniach. To cichy proces, który osłabia serce, co prowadzi do wspomnianej kardiomiopatii. U kotów dodatkowo może dojść do degeneracji siatkówki, prowadzącej do ślepoty.
Dla kogo suplementacja jest absolutnie kluczowa? Poza wspomnianymi golden retrieverami i wszystkimi kotami, szczególną uwagę powinni zachować opiekunowie psów na dietach bezzbożowych, opartych na dużej ilości strączków (groch, soczewica). Istnieją głosy, że składniki te mogą zaburzać wchłanianie tauryny lub przyspieszać jej wydalanie. Również psy starsze, u których procesy metaboliczne zwalniają, oraz zwierzęta o bardzo dużej aktywności fizycznej powinny mieć dietę bogatą w ten aminokwas.
Tauryna jest jednym z najbezpieczniejszych suplementów. Jej nadmiar jest sprawnie usuwany przez nerki, więc niezwykle trudno jest ją przedawkować (choć oczywiście zawsze trzymamy się wyliczonych dawek). Natomiast skutki jej braku są dramatyczne. Niezależnie od tego, czy Twój podopieczny to mruczący koneser surowizny, czy potężny golden retriever na diecie gotowanej, upewnij się, że w jego misce nie brakuje tego aminokwasu. Zdrowa dieta to nie tylko brak szkodliwych dodatków, to przede wszystkim obecność tych kluczowych elementów, które pozwalają organizmowi pracować na najwyższych obrotach przez długie lata.